klasy IV-VI
miejsce I Milena Gnutek, Kleszczewo
miejsce II Julia Szatkowska, Bytonia
miejsce III Anna Szczepańska, Kleszczewo
miejsce III Amelia Pasternak, Borzechowo
wyróżnienie Amelia Kajut, Pinczyn
wyróżnienie Emilia Zakrzewska, Kleszczewo
wyróżnienie Zofia Bukała, Kleszczewo
wyróżnienie Wiktoria Jurczyk, Kleszczewo
klasy VII-VIII
miejsce I Maja Warmbier, Borzechowo
miejsce II Nadia Zieman, Bytonia
miejsce III Wojciech Lewandowski, Pinczyn
wyróżnienie Natalia Chabowska, Borzechowo
***
Zima nadeszła, wielka cisza zapadła.
Las otulony śniegiem.
Każde drzewo w bieli jakby spało.
A pod gałązkami skrada się dzień za dniem.
Małe i duże zwierzęta w puchu ślady zostawiają.
Zające i sarenki co pożywienia szukają,
Nagle cisza znika, dźwięki rozbrzmiewają.
To dzieci w lesie beztrosko biegają.
Na twarzach maluje się szczęście i radość.
Na ustach uśmiech gości, mija każda złość.
W śnieżnej krainie, gdzie zwierzęta się kryją,
Dzieci i natura w harmonii żyją.
Milena Gnutek
***
Zima zaklęta w słowach
Zima się skrada po cichu, bez echa,
w świetle księżyca, co po niebie drepta.
Mróz jak magik po szybach wciąż wzdycha,
rysuje światy, których nikt nie pamięta.
W śniegu ukrywa zaklęcia i runy,
z płatków tajemne składa opowieści.
Noc je rozczyta przy blasku księżyca,
a dzień je zgubi w porannej zamieci.
Wiatrem, podszeptem coś mówi do ucha –
brzmi to jak echo dawnego przymierza,
Czas się zatrzymał, przestrzeń znowu słucha,
jak cień po dachach sekrety uderza.
A jeśli chcesz mrozu prawdę odnaleźć,
idź tam, gdzie gwiazdy śpią w białych ogrodach.
Bo zima, co w słowach potrafi się schować,
najmocniej działa, gdy przemówi w chłodach.
Julia Szatkowska
***
Zima jako osoba
Zima,
Śnieg,
Lód.
Ta dziewczyna jest samotna,
jak śnieg na wietrze dziś. Na
horyzoncie nie widać nic. Tylko
mgła i pełne smutnych chwil nic.
Idzie mróz, zostawiając ślady.
Gdzie przeszedł, tam zima zostaje.
Swymi stalowymi oczami wbija
wzrok w domy, gdzie ciepło oraz
rodzina panuje.
Śnieg pod jej stopami szeleści,
w głowie tylko rozmazane myśli.
Jak ślady na śniegu, które wiatr
zaraz zetrze. Miała dosyć chodzenia
bez ciepła ani Słońca.
Na jej widok ptaki odlatywały,
uciekając przed jej mrocznym wzrokiem.
Czuła głęboko w sercu, czy może
kiedyś dorośli jak i dzieci cieszyliby
się na jej widok, tak jak robią
na widok ciepła. Żeby od mamy
nie słyszały „załóż czapkę,
mroźno jest”, bo wie, że to o niej.
Amelia Pasternak
***
Zima zaklęta w słowach
Zimowa kraina budzi się do życia.
Tak powoli, bez pośpiechu.
Wiatr szumi pieśń, choć cichą, w słowach zaklętą.
Układa się w strofy, co ciepłem serca nasyca.
Przypominając o cieple domowego ogniska.
O spokoju, co koi duszę, jak zimowa cisza.
Słowa jak płatki śniegu, lekkie, zwiewne.
Ten bielusi pył sypie, rozsiewając czary.
Biała kołdrą otula pola i leśne bezkresy,
a słońce rzuca błyszczące promyczki.
Anna Szczepańska
***
Pani Zima
W białej sukience z błyszczącymi włosami
Stoi wśród ulic pokrytych płatkami.
Przygląda się jak dzieci lepią bałwany,
ze śniegu, który tak łatwo daje się być zlepiany.
Przechodziła czarnymi uliczkami
i śnieżyła białymi śnieżkami.
Chodziła również tam,
gdzie nikt nie chodził latami.
Przysypywała dachy śnieżnymi kożuchami
i odeszła dalej snuć się polnymi drogami.
Lecz pewnego dnia zobaczyła,
że trawa wyrasta zza kępy.
I znów schowała się do swojej jaskini
na osiem miesięcy.
Zofia Bukała
***
Śnieżna Pani
Śnieżna Pani krąży wokoło
Bo dzieci bawią się wesoło
Dmucha chucha nam do ucha
I jest wielka zawierucha
Szczypią nas uszy
Bo śniegiem prószy
I wicher wieje
W plecy nam zawieje
Śnieżna Pani krąży wokoło
Bo dzieci bawią się wesoło
Dmucha chucha nam do ucha
I jest wielka zawierucha
Wiktoria Jurczyk
***
Zima
Zima przyszła cichuteńko, białym puchem sypie miękko.
Mróz na oknach wzory maluje, jakby pędzlem chciał coś prześnić.
Śnieg pod butem lekko chrzęści, gdy idziemy w stronę ścieżki.
Wiatr nam śpiewa pieśń zimową, tajemniczą, lodowcową.
A świat cały lśni w bieli, jakby czarem go przystroić chcieli.
Amelia Kajut
***
Zimowy wróbelek
Gdy spadł śnieg biały i puszysty,
mały wróbelek przyleciał znad Wisły
i skarżył się, skarżył, że nie ma co jeść,
że ciężka ta zima, aż trudno ją znieść.
Lecz mały Piotruś pocieszył wróbelka:
"Sam takiś mały, a twa bieda wielka!
Będę cię karmić chleba okruszkami,
aż zniknie śnieżek pod słońca promieniami".
Emilia Zakrzewska
***
Zimowa cisza, której nikt nie słyszy
Czy wiatr, co tańczy w srebrzystych gałęziach,
Nie niesie w sobie tajemnic dawnych westchnień?
Biel śniegu przykrywa ścieżki naszych marzeń,
Czy pamiętasz jeszcze ich słodkie uniesienie?
Mróz maluje na szybach pajęczyny snów,
Cichy szept księżyca igra z nocnym mrokiem.
Czy nie jest tak, że w zimowej samotności głos serca
Brzmi mocniej, choć świat spowity jest chłodem?
Skrzypiący śnieg pod stopami jak echo dawnych dni,
Czy nie czujesz, jak przeszłość powraca w tym szumie?
I choć płoną lampy, ich światło blade jak mgła,
Czyż nie tęsknimy za ciepłem ukrytym w uśmiechu drugiego?
Gałązki drżą obciążone szronem i wspomnieniami,
Ich srebrny połysk migocze, jak zmyślona myśl.
Noc długa zatrzymuje czas w spokojnym bezruchu,
A w jej ciemności kołysze się cicha, krucha nadzieja.
I tak zimowa noc splata swoje lodowe nici,
Czy nie są one jak wiersze zapisane w sercu?
Choć chłód przenika ciało i myśli,
Czy nie odnajdziemy w nich czułości i tajemniczego piękna?
Maja Warmbier
***
Zima
Przyszła zima biała, cicha.
Mroźny oddech w okna dmucha.
Na gałęziach śnieg się trzyma.
Świat otula biała mgła.
Płatki tańczą w lekkim wirze,
jakby spadał pył z księżyca.
Cisza siada na podwórze
miękko. Wszystko się ucisza.
Mróz rysuje wzory w szkle
jak artysta w zimnym śnie.
Każdy krok po śniegu brzmi,
jakby grał nam zimny rytm.
A gdy noc rozświetli mrok,
lampy złocą każdy krok.
Zima – chłodna, lecz urocza
wciąż zachwyca nasze oczy.
Nadia Zieman
***
Zima cicho drzwi uchyla,
Srebrnym puchem świat otula,
Mróz na szybach wzory stawia,
Wiatr po dachach baśnie zawiał.
Śnieg jak pióra w dół opada,
W ciszy miękkiej czas się skrywa,
A noc gwiazdy w dłonie zbiera –
Zima przyszła. Już jest żywa.
Wojciech Lewandowski
***
Gwiezdny Mróz
Cicho pada płatek z nieba,
jakby szeptał „zostań – trzeba”.
Droga śpi pod białą mgiełką,
noc rozświetla gwiezdną bielką,
Wokół domów blask się sączy,
śnieg na ścianach chłód wykończy,
a pod lasem echo marzy,
mróz sny wolno w dłoniach waży.
W ciszy, która serce koi,
czas na chwilę mniej się boi.
Bo ta zima, choć lodowa.
w każdą chwilę na cud gotowa.
Natalia Chabowska