W czwartek, 17 czerwca 2021 roku, uczniowie klasy II i III pojechali do Leśniczówki Cis, która jest oddalona od szkoły jakieś 8 kilometrów. Mimo, że znajduje się tak blisko, to byliśmy tam po raz pierwszy. Pojechaliśmy szkolnym busem. Najpierw klasa druga, a potem klasa III. Pogoda była wspaniała, słoneczna i bardzo ciepła. Humory też nam dopisywały. Opiekę w czasie tej wycieczki sprawowały wychowawczynie klas i pani Alicja Olejnik.
Na miejscu przywitał nas pan leśniczy Maciej Wąs. Zaprowadził pod wiatę, gdzie mogliśmy zostawić swoje plecaki . Wiata była zbudowana na planie koła. Stały tam stoły i ławki. Na ścianach wisiały płaskorzeźby ptaków, które można spotkać w tych lasach.
Na terenie tej leśniczówki znajduje się ścieżka przyrodnicza. Zaczynała się na terenie zabudowań, potem prowadziła przez las i po zatoczeniu koła wracała do miejsca, z którego wyszliśmy. Pan Maciej przedstawił nam się jako leśniczy i myśliwy. Opowiadał nam o swojej pracy jako leśnika i o swoich pasjach jako hodowcy ptaków drapieżnych. Pierwszym ptakiem, który został nam przedstawiony, był jastrząb o imieniu Furia. Ptak powędrował z nami, siedząc na ręce swojego właściciela. Cały czas wzbudzał zainteresowanie dzieci.
Na ścieżce dydaktycznej dowiedzieliśmy się jak jest zbudowany ekosystem lasu, w którym się znajdujemy, czym zajmuje się leśniczy, jakie szkodniki atakują drzewa i jak je zwalczać, w jaki sposób ludzie są zagrożeniem dla lasu. Widzieliśmy schron dla sadzonek drzewek, pułapki dla szkodników, młodnik czyli miejsce, gdzie rosną młode drzewa, cieki wodne i tablice – stacje, które przedstawiały to o czym mówił pan Maciej. Udało nam się posłuchać świergotu ptaków leśnych.
W przerwie piekliśmy przywiezione z sobą kiełbaski w ognisku, które wcześniej przygotował i rozpalił nasz przewodnik. W czasie pieczenia rozmawialiśmy ze sobą, pomagaliśmy sobie wzajemnie. Kilka kiełbasek niestety wylądowało w ognisku. Na szczęście mieliśmy trochę więcej zapasów. Wszyscy byliśmy już bardzo głodni. Jedliśmy kiełbaski z bułką, a na deser były ciasteczka i cukierki. Po skończonym posiłku posprzątaliśmy po sobie.
Nadeszła kolej na kolejną atrakcję. Otóż pan leśniczy pokazał nam kilka ptaków drapieżnych i bardzo ciekawie o nich opowiadał. Dowiedzieliśmy się jak szybko latają poszczególne ptaki, jak wykorzystują prądy powietrzne do latania, w jaki sposób polują, jakie mają predyspozycje i jak są zbudowane. Najpierw bardzo dużo opowiadał nam o jastrzębiu. W tym samym czasie zaczął nad nami kołować myszołów. Pan Maciej powiedział nam jak ptaki wykorzystują prądy powietrzne do latania. I faktycznie myszołów krążył, ale skrzydłami poruszał tylko czasami.
Kolejnym ptakiem był sokół o imieniu Mały. Sokół pikuje w dół z zawrotną prędkością 360 km/godzinę. Następnie była największa sowa. Ptaki, te mogą obrócić głowę o 270 stopni. Potrafią latać bezszelestnie. Dowiedzieliśmy się też, że są sowy polujące w nocy, ale też takie, które polują w dzień. Te prowadzące dzienny tryb życia mają oczy jaśniejsze, w kolorze żółtym, te nocne mają oczy brązowe. Wreszcie była mała sowa, którą można pogłaskać. Jednak na tę przyjemność załapała się tylko klasa III, ponieważ klasa II musiała już wracać pierwszym kursem do szkoły.
Byliśmy oczarowani wiedzą pana Macieja i zdolnościami oratorskimi. To człowiek z wielką pasją. Jesteśmy zaskoczeni tym ,że tak blisko mamy takie niezwykłe miejsce. Bardzo serdecznie podziękowaliśmy mu za wspaniały dzień pełen przygód.
Mirela Trawicka